8 przekonań, które rujnują potencjalnie dobry związek

Wiele związków rozpada się tylko dlatego, że trudno partnerom wyjść poza stereotypowe myślenie i mylne wyobrażenia na temat wspólnego życia. Jakie są najczęstsze z nich? Sprawdź, ile z nich wyznajesz.

1. Proszenie jest upokarzające. Jeśli otrzymuję coś, bo prosiłem, to nie ma to wartości.
Przekonania tego typu są dość powszechne i dotyczą nie tylko relacji intymnych. Często uznajemy proszenie za przejaw słabości i nieradzenia sobie. Tymczasem umiejętność sięgania po pomoc czy wsparcie świadczy o tym, że szanujesz zarówno siebie, jak i partnera i jesteście wobec siebie otwarci i pełni zaufania.

2. Bez niej/niego moje życie byłoby bardziej satysfakcjonujące
Jeśli naprawdę tak myślisz – nie wahaj się. Twoje życie jest warte radości. Jeśli jednak w ten sposób zrzucasz z siebie odpowiedzialność za własne niepowodzenia – zmień kierunek myślenia i działania. W przeciwnym razie Twoja frustracja będzie coraz większa, a satysfakcja z relacji zacznie spadać z każdym dniem.

3. Powinien wiedzieć, co mam na myśli i jakie mam potrzeby
Ludzie nie czytają w myślach, nawet, jeśli znają się długie lata. Zwłaszcza, że zarówno sposób myślenia, jak i pragnienia, zmieniają się z czasem i zależą od wielu okoliczności. Na niektóre z nich nawet Ty nie masz wpływu. Jak wiec Twój partner miałby to wszystko przewidzieć?

4. Gdybyśmy się naprawdę kochali, to byśmy się nie kłócili, zwłaszcza o tak błahe rzeczy.
Niestety, paradoks polega na tym, że im jesteśmy z kimś bliżej, tym bardziej możemy być sobą i niczego nie udawać. Dlatego łatwiej nam forsować swoje wizje i poglądy. Może być też tak, że chcemy „dobrze wypaść”, więc zrzucamy odpowiedzialność, nie przyznajemy się do społecznie nieakceptowanych emocji lub próbujemy mieć wszystko pod kontrolą. Kłótnie nie świadczą więc o braku miłości, lecz o słabej umiejętności dobrej komunikacji, impulsywności czy też schematach reagowania, które ograniczają  lub uniemożliwiają kontrolowanie zachowania w emocjach.

5. Związek blokuje moją karierę.
Przypomnij sobie wszystkie Wasze decyzje. W której z nich byłeś ubezwłasnowolniony? Pomyśl, co Cię prowadziło i prowadzi. Skąd Twoje życiowe wybory… Być może żyjesz w lęku lub masz przekonania, które zabraniają Ci dbania o siebie? Jeśli tak jest, warto rozważyć psychoterapię.


6. Skoro się poświęcam, mam prawo wymagać tego samego od partnera.

Jeśli Twoje oddanie jest dyktowane chęcią mniej lub bardziej świadomego wymuszenia na partnerze odwdzięczenia się, trudno nie popadać w konflikty. Po pierwsze nie jest to dla drugiej strony oczywiste, a po drugie rodzi w partnerze poczucie przymusu, które zabija nawet najlepsze relacje.


7. Parter ma zaspokajać moje potrzeby i oczekiwania

Być może tak wmawiali Ci dziadkowie i rodzice, ale – choć przykro to z pewnością czytać – to tylko szkodliwy dla obu stron slogan. Zadaniem partnera jest być CZUŁYM na Twoje potrzeby i brać je pod uwagę w miarę gotowości. Czasem jest to niemożliwe, co prowadzi do nierozwiązywalnych  konfliktów. Wówczas warto wspólnie zastanowić się nad przyszłością relacji i poszukać rozwiązań.


8. Miłość wystarczy

Byłoby cudownie… Niestety, to kolejna mrzonka. Miłość to początek. Bardzo dobry i niezbędny do stworzenia bliskiej relacji, ale wciąż początek. Bez zaufania, zaangażowania, wspólnych wartości i celów oraz dobrej komunikacji żyje się w związku bardzo trudno, o ile w ogóle jest to możliwe.

Czytaj także:
10 sposobów komunikacji na udany związek
7 powodów dla których iska samoocena niszczy Twój związek
Najpiękniejsze cytaty o miłości

Marta Osińska-Białczyk

Psycholog, psychoterapeuta z wykształcenia i pasji. Kocham ludzi i wierzę w nich, dlatego chętnie dzielę się wiedzą i doświadczeniami. Prowadzę psychoterapię, coachingi i warsztaty - również online oraz w domu klienta (Warszawa). Pomagam zagubionym się odnaleźć, wspieram pary i rodziny. Prywatnie jestem mamą dwójki cudownych maluchów, fanem zdrowego stylu życia i fotografem-amatorem. Pisanie od zawsze mi towarzyszy, podobnie jak ludzie, muzyka i filmy - bez nich moje życie nie byłoby takie samo. Jeśli chcesz się skonsultować, lub zapisać na konsultację, zajrzyj do kontaktu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *